Z racji że Ewa zarzuciła mi iz za dużo politykuje na blogu to się z tym troche wstrzymam, tylko powiem, że jak się świnia dorwie do żłobu to ciężko ja nawet batem odgonić i taki mam komentarz co do Kaczyńskich, którzy nie potrafią przyjać do swego móżdzku to ze przegrali..
Cieszy mnie odejście Leppera i Giertycha, zastanawiam sie nad Millerem i jego koncepcjami, o Kwaśniewskim nie wspomne bo pogrążył LiD i oni powinni go tak samo wykopać w niebyt jak i Kaczkowskich..
A teraz prywata..
Zagęściła mi się atmosfera co do możliwości pracy i życia tak ze niby mam dylemat ale tak naprawde to go nie mam, ale już wyjaśniam..
Dell narazie nie działa a za coś życ trzeba, więc tamten weekend harowałem na 3 nocki w Carrefourze a od poniedziałku przygotowuje Praktiker do inwenturki po 10h dziennie, nawet mięśnie przy kręgosłupie mnie bolą.. ale jakies 50zl/dzien jest..
Dziś właśnie byłem u starego znajomego i on mi zaproponowal robote.. jest to firma zajmująca się reklamą wydrukami i nadrukami na koszulkach a miałbym tam obsługiwać automat do nadruków i po za tym robić wszystko co będzie potrzebne..warunki finansowe od 1300-3000 zaleznie od akordu, zaangazowania itp
Teraz na kilka dni wracam na Haloween do radomia bo z Sebastianem trzeba sekcje radomską podciągnąć..
Za to nasza sekcja a raczej zbieg okoliczności ostatnio mocno mi krew wzburzyła, ale już nie chce wywlekać drobiazgów, to już prywatnie powiem co komu mam powiedzieć..
Zamiast motta dziś przypomniane powiedzenie..
-Czesc Stary!Jak ci idzie!?
- Jak kurwie w deszcz...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz