12.03.2008

Nowosci

Pokrótce, bo nie lubicie jak pisze dlugie posty..ja tez dlugich postów nie lubie, bo pojesc nie mozna..
Pierwsza rzecz, jakis czas temu trafilem na kolejny wyklad buddyjski z Karolem Slęczkiem.. no żeby nie fajne towarzystwo to wyklad nt.Jak umysl postrzega swiat, byl jakby ten umysl mial postrzegać swiet po flaszce..czyli chaos, nieumiejetnosc odpowiedzi na pytania, monotonny ton glosu i co mnie najbardziej razi - robienie sie na Olego i taka pseudoharyzma.. reasumując - jakbym tam poszedl nie bedąc buddystą to tak samo bym wyszedl i to z lekkim niesmakiem..
W weekend było seminarium z Rafałem..niestety ale ludzi nie dotrzymywali kroku, co do tego co Rafal chcial przekazac, no ale cóż tak bywa, tym bardziej ze z Lodzi byli w sumie tylko poczatkujacy lub z naszego ESKK jak to ja mówie, czyli nasi korespondencyjni mistrzowie Aikido.Ale wszystko dobrze poszło i bardzo mi miło bylo ze Czester tak sie zająl przyjezdnymi, prawie ze swoim sercem na talerzu ;-)

Dla pewnego kontarastu opowiem wam o doznaniach z jednego dnia u mnie..
W empiku wpadlem na artykul o umusłach zwierzat i bylem w szoku, ze taka osmiornica - bezkregowiec, potrafi sie bawic; papuga Żako, rozumie pojęcie zera a lemury potrafią rozwiazywać ciągi liczbowe..jakby kto mial skan tego artykulu to jestem chetny..tak ze to co kosciol wciska o wyzszosci to ciut nie trybi i dla kontrastu..
Tego samego dnia czytam pospolity Express..i co czytam.. tata sie chwali, że powyrzucał z domu wszystkie książki K. Maya o Winnetou itp..a dlaczego??? Bo nie chce aby jego dziecko uczyło sie o pomocy, współczuciu i przyjażni, bo czasy teraz takie, ze obawia się czy syn bedzie odpowiednio twardy...



...to powyzej to moj komentarz..

Nawet wobec tego co napisałem to chyba nijakie motto nie pasuje...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz