8.02.2008

Szowinizm.

Wczoraj mnie rozsmieszył tekst do mnie na GG (400142) od Boguski na temat mojego kompleksu i nienawisci do Kobiet z racji moich opisow na gg..
Chyba kazdy kto mysli racjonalnie, a nawet kobietom sie to zdarza, wie że:
- jest to moja prowokacja aby może cos pomysleć..
- taki opis to jeszcze nie jest podstawa do wydawania sądów, ale niektórym sie wydaje, ze tak..
- jak sie ma samemu kompleksy i nie ma sie faceta, bo kazdy od takiej kobiety(?) ucieka, to juz na kims takim jak ja trzeba sie wyzyc..

W zwiazku tym proponuje Kobietom aby przestaly choć na chwile myslec ze maja misje aby zbawic soba ten swiat i ze biologia jest silniejsza niz wychowanie i ich kompleksy.
Znam niejedna kobiete, ktora ma w sobie męski mózg, no i to jest taki problem jak uogólniajac kwestia Gejów..niby faceci ale zachowanie - kobiety..
A u takich kobiet jest na odwrot, bo wyglad czasem to nawet kobiecy, ale co z tego jak jej mózg każe jej rzadzic innymi i zachowywac sie jak facet? No i wtedy zaczyna sie wojna plci a bardziej mozgów i niestety albo taka Kobieta znajdzie faceta z kobiecym mózgiem, co tez nie wychodzi na dobre, albo jest sama i mysli..a moze ostać lesbijką?? ;-)
No ale aby nie pisac za dlugo bo nie lubicie jak sie rozpisuje to male motto w postaci opowiastki dedykowanej wlasnie wszystkim kobietom....

- Dziewczyna z chłopakiem wpadli do pubu na parę drinków. Siedzą, dobrze się bawią, i nagle kobieta zaczyna mówić o nowym drinku. Im więcej o nim mówi, tym bardziej się podnieca i w końcu namawia chłopaka, aby go skosztował. Chłopak się zgadza i pozwala, by zamówiła mu tego drinka. Barman podaje drinka i umieszcza na stole następujące składniki: solniczkę, kieliszek śmietankowego likieru Baileys oraz kieliszek soku z limonki.

Chłopak patrzy na składniki z głupią miną, więc dziewczyna mu tłumaczy: "Po pierwsze, sypiesz trochę soli na język, po drugie - wypijasz kieliszek Baileya i trzymasz w ustach, a następnie zapijasz wszystko sokiem z limonki." Chłopak, pragnąc zadowolić dziewczynę, robi to, co mu kazała. Sypie sól na język - słone, ale OK. Dalej idzie likier - gładki, aromatyczny, bardzo przyjemny... Wporzo! W końcu bierze kieliszek z limonką...

W pierwszej sekundzie uderza go w podniebienie ostry smak soku z limonki, w drugiej sekundzie Baileys się zwarza, w trzeciej -słono-zwarzono-gorzki smak daje mu w przełyk. To wywołuje, oczywiście, odruch wymiotny, ale nie chcąc sprawić dziewczynie przykrości, przełyka z trudem. Kiedy udaje mu się opanować, obraca się do dziewczyny. Ta usmiecha się szczerze i szeroko: "I jak ci smakowało? Ten drink ma nazwę... "Zemsta za Loda." -

5.02.2008

Szczecin itd..

Ostatni weekend to miły pobyt w Szczecinie.. Wystawa w muzeum, wernisaż Gosi z jej pobytu w Indiach, no i to że byłem poza Lodzią..
A co w Łodzi, niby nic a jednak.. zacząlem wspólprace z Ania i jej firma robiaca transkrypcje dla SMG/KRC i sam czasem robie transkrypcje, ale tak to zostalem kierownikiem organiacyjnym i teraz mam za zadanie ganianie ludzi z robota i odpowiedzialnosc co kto i kiedy robi, tak ze jestem prawie 24/24 na telefonie, ale ja lubie jak cos sie dzieje.
Jak macie tez ochote sobie dorobic przepisujac rozmowy to zapraszam do wspolpracy, choc praca bardzo meczy i nuźy..szczegoly juz powiem osobiscie..
Koniec karnawalu.. hihi pieknie brzmi..chyba urzadze ankiete kto poczul wogole jakis karnawal poza ogladaniem w TV relacji z Brazylii, nasz swojski karnawal to mi przypomina syndrom wiekszosci polakow czyli P.K.A. - Polak Katolik Alkoholik, wiec gdzie tu radosc swieto itp? Samo nudne szare zycie.
I optymistyczne motto na koniec..

-Nadzieja umiera ostatnia..-

30.01.2008

Takie wynurzenia..

Zbyszek, może i Lodz jest bogatsza z oferta pracy, ale wiesz poza praca, sa tez inne rzeczy jakie mi przemawiaja za wyjazdem, chocby to, ,e moja Mama powoli traci wzrok i jest jej bardzo ciezko, wiec nawet niekoniecznie mieszkajac z nia, ale bedac w Radomiu, moge jej jakos pomoc. Choc przed powrotem od dwu lat sie rekami i nogami bronilemz to nie mam tu za wielkich szans na poukladanie zycia tak jakbym chcial, a Radom jest kolejna dobra baza wypadowa na dalsze koncepcje i choc czas sie juz do mnie krzywo usmiecha, (w czerwcu 40 tka), to czemu nie dac sobie szansy na cos innego?

Tymczasem poza drukowaniem, wrocilem do wspolpracy z Ania przy robieniu transkrypcji, czyli przepisywania badan opinii publicznej do celow statystycznych i tu zapraszam do wspolpracy bo jest wiele osob potrzebnych, z tym ze wymagane jest minimum odpowiedzialnosci, pisania na klawiaturze i samodyscypliny aby wykonac prace.
Poza tym to same plusy, ma sie dobe na napisanie, praca w domu (co jest czesto minusem..dlaczego? popracujcie to sie prekonacie..) dostaje sie kaske i mozna sie sporo nauczyc.
Mysle ze kontakt do mnie znacie, wiec zapraszam.

22.01.2008

Nowa sonda

Na podstawie tego co o mnie wiecie, albo samych wrazen, jakie macie zdanie w temacie mego życia..
Czy mam dalej mieszkac w Łodzi i tu szukac szczescia, czy tez moze wyjechac do Radomia?
A moze inna opcja?

- Małżeństwo, to kompromis, aby polecenia żony robić w jaknajmniej upakarzający sposób.. -

17.01.2008

Ciag dalszy wrazen z naszej klasy..

Oprocz wielkich porywow i wspomnien radosnych wychodza na portalu tez ulomnosci i zale ludzi(najczesciej o glupoty) i zacietrzewienie aby w jakikolwiek sposob moc gdziekolwiek dokopac..
To dzieje sie tez na tym powiedzmy - forum..widze watki w postaci - a nie dopisze Cie do swoich znajomych, bo...i tu jest masa powodow bardziej lub mniej waznych..
Wg. mnie - zamiast jak to kazda religia i filozofia mowi - wybaczac bledy blizniego, to ludzie zyja z takimi zadrami w sercu; coz nie jestem kaznodzieja ani nic mi do tego co kto o mnie mysli.. to tylko tak dla czytaczy do przemyslenia.. aby jedna strona potrafila wybaczyc a druga przeprosic, lub przynajmniej zaakceptowac innosc ludzi wokol.
I wtedy mysle ze nie bedzie w tych naszych relacjach tak zle..

- Ważne jest to-nie z kim chcemy iść do łóżka,ale komu rano przynieść herbatę.. -

14.01.2008

Horoskop na Nowy rok i nie tylko..

Poniewaz czesto mnie pytacie o rozne aspekty astrologiczne, wiec we wspolpracy ze znana wam siecia internetowa przygotowalem wam horoskop na Nowy rok! Mam nadzieje ze bedzie on dla was pozyteczny!


Baran - Mars (20.III - 18.IV)
Urodzeni pod tym znakiem sa z natury rzeczy ociezali umyslowo
i z trudem ucza sie najprostszych czynnosci. Tylko
dlugotrwalym biciem Barana mozna sklonic do przyswojenia
minimum wiedzy (tabliczka mnozenia, wyjatki na "RZ"). Ludzie
spod tego znaku z powodu swojej tepoty w pracy dezorganizuja
wszystko, dzieki czemu awansuja szybko na wysokie stanowiska.
W kontaktach towarzyskich Barany sa z reguly niezmiernie
uciazliwe i z powodu najmniejszego pretekstu, a nierzadko i
bez, wywoluja karczemne burdy i bijatyki. Na szczescie zyja krotko.

Byk - Wenus (19.IV - 19.V)
Wdziek powiatowego Casanovy i sklonnosci homoseksualne. Niczym
nie zmacone przekonanie, ze jest pepkiem swiata. Lubi mizdrzyc
sie zarowno przed lusterm jak i w pracy. Najblizsza rodzine
terroryzuje od urodzenia do poznej starosci. Nigdy niczego nie
czyta, choc o wszystkim ma z gory wyrobione zdanie. Poci sie.

Bliznieta - Merkury (20.V - 20.VI)
Ludzie spod tego znaku w ogole nie osiagaja dojrzalosci
zarowno intelektualnej, jak i uczuciowej. Jedyne co naprawde
potrafia, to raz w tygodniu wypelnic kupon Toto-lotka.
Niezdarnie to ukrywaja, ale najwieksza przyjemnosc sprawia im
dlubanie w nosie. Zapraszajac takiego do domu nalezy pamietac,
ze kradnie i koniecznie przed wyjsciem zrewidowac.

Rak - Ksiezyc (21.VI - 21.VII)
Szkoda slow. Nie pomoze nawet oddzial zamkniety. Urodzeni pod
zmakiem Raka oszukuja na kazdym kroku, zdradzaja, uwielbiaja
podlozyc swinie. Rakom nie mozna wierzyc nigdy i w niczym.
Jesli np. Rak mowi, ze ceni sobie twoja przyjazn, to mozna byc
pewnym, ze przed godzina napisal do szefa donos. Raki stale
komus czegos zazdroszcza, a po dwudziestym piatym roku zycia
lysieja, garbia sie i traca zeby. Slusznie zreszta.

Lew - Slonce (22.VII - 21.VIII)
Urodzeni pod znakiem Lwa od najmlodszych lat maja sklonnosci
do narkomanii, pijanstwa i najbardziej brutalnej rozpusty. Nie
lubia sie uczyc, z trudem koncza szkoly, nawet specjalne.
Uwielbiaja krzywoprzysiestwo i bardzo chetnie zeznaja przed
sadem. Zdemaskowani wywoluja awantury i dantejskie sceny. W
zyciu rodzinnym Lwy na szczescie nie uczestnicza.

Panna - (22.VIII - 21.IX)
Bardziej osobiste wiazanie sie z ludzmi urodzonymi pod tym
znakiem to rzecz beznadziejna, bo Panna - zarowno rodzaju
meskiego, jak i zenskiego - jako partner erotyczny wykazuje
wdziek slonia i pomyslowosc krolika. Dzieci ze zwiazku Panny
z jakimkolwiek innym znakiem koncza na ogol w klinikach dla
nerwicowcow. Umyslowo Panna pozostaje zawsze stuprocentowa dziewica.

Waga - Wenus (22.IX - 22.X)
Trzeba miec prawdziwego pecha, zeby urodzic sie pod znakiem
Wagi. To przesadza wlasciwie o wszystkim. Wagi maja krotka
pamiec i wzrok, dwie lewe rece, tepy sluch i dowcip, ambicje
zawodowe i poczucie humoru w zaniku. Nie maja natomiast
szczescia do pieniedzy, powodzenia w milosci, rozumu i
zdrowia. Ze wzgledu na to, ze maja to, czego nie maja, Wagi sa
idealnymi wspolmalzonkami.

Skorpion - Mars (23.X - 21.XI)
Ma manie przesladowcza. Nic nie jest w stanie zmienic jego
przekonania, ze licznym, stalym niepowodzeniom Skorpiona
winien jest zawsze ktos inny, a nie on sam. Ze strachu atakuje
pierwszy i od tylu. Z przyjemnoscia dreczy zwierzeta i marzy
o posadzie dozorcy w ZOO.

Strzelec - Jowisz (22.XI - 20.XII)
Osobnik spod tego znaku wykazuje duzo energii i pomyslowosci -
urodzony dzialacz spoleczny. Oczywiscie do czego sie nie
wezmie, to spieprzy. W dziecinstwie zabiera mlodszym dzieciom
cukierki. Ma sklonnosci do samogwaltu i podglada w toalecie.
Na starosc pisuje wspomnienia od poczatku do konca zmyslone.

Koziorozec - Saturn (21.XII - 19.I)
Kazde zdrowe i dbajace o swoj rozwoj spoleczenstwo powinno
natychmiast izolowac osoby spod znaku Koziorozca. Koziorozec,
sam alkoholik i analfabeta, chetnie deprawuje mlodziez, gwalci
staruszki, poki nie popadnie w nieuchronna impotencje. Nadaje
sie wylacznie do kopania rowow, a i to pod nadzorem. W zyciu
rodzinnym przewaznie bije.

Wodnik - Uran, Saturn (20.I - 18.II)
Ma szalony pociag do gastronomii czwartej kategorii i nigdy
nie oddaje pozyczonych pieniedzy. Mezczyzni spod tego znaku,
wczesniej czy pozniej, okazuja sie ekshibicjonistami, a
kobiety nimfomankami. W zakladzie penitencjarnym czuja sie niezle.

Ryby - Jowisz, Neptun (19.II - 19.III)
Bez przerwy powoduje ciagle nieporozumienia w pracy i w domu.
Prochu na pewno nie wymysli. Sprawdza sie jako kontroler
biletow autobusowych. Lubi pornografie. Bron Boze nie
dopuszczac go do urzadzen bardziej skomplikowanych, niz
tluczek do kartofli, bo popsuje. Znak sprzyjajacy - zaden.

11.01.2008

www.nasza-klasa.pl

zainstalowalem sie na tym portalu...
No i przyszly wspomnienia i mozna popatrzec jak sie ludzie pozmieniali..
Szczerze to niektorych osob tak z twarzy to juz nie pamietam, bardziej po tym skad moge ta postac znac.. a jeszcze wiele osob ma udziwnione zdjecia np. w okularach, wiec jak ja niby mam zgadnac - kto to jest?
No ale nic, nie jest to formalna wizytowka, sam mam tam to samo zdjecie jak i na blogu, bo kazdy w taki lub inny sposob manifestuje Siebie.
Ale fajnie sobie tak powspominac i odnowic znajomosci..Jest tylko jeden problem.. jak to w dowcipie..
Wolno..wolniej...www.nasza-klasa.pl
Te serwery sa dramatycznie wolne, ale niema co sie dziwic jak tyle osob sie wzajemnie odnajduje..co prawda radio i policja slusznie ostrzega przed oszustami, ale miejmy nadzieje ze kazdy jest w stanie odroznic ziarno od plew..
Tak ze do zobaczenia w naszej klasie!

Ps. Bede chcial zalozyc klase naszej sekcji Aikido, to tez bedzie fajne wspomnienie..

- Z pocałunkiem narazie poczekamy..rzekł Książe złażąc ze Spiącej Królewny.. -

9.01.2008

Praca i...

.. jeszcze wiecej pracy...

Z racji ze mi jakos sie kontakty z ludzmi posypaly a za malo kasy aby gdzies lazic po miescie, wiec siedze sobie w pracy i ciulam grosiki..
Co prawda nadal mam w glowie mysl o wybyciu z Lodzi, ktorej jakos nikt mi sie nie stara wybic z glowy a wprost przeciwnie, wiec przyjmuje tu wszystko na coraz wiekszym luzie...
Ciezko jest przy takiej manufakturze jaka robie nie myslec o glupotach, no ale smutki smutkami a tu zycie mija! Nie?

Sorry ze pisze bez polskich znakow, ale blog jest nie polski i nie bardzo obsluguje ogonki..

Aaaa.. w sobote wieczorem chce zrobic u siebie imprezke i zapraszam czytaczy na jakies piwko itp..pizzeria jest 5 krokow od domu...no powiedzmy..domu...

- Żona to najdroższa dziwka na świecie bo i tak zabierze ci kase i albo ci da albo nie... -

6.01.2008

Ankiety

No coż nie bedę ukrywal, ze glownie byly one z mysla - ilu ludzi to wogole czyta i czy warto to kontynowac..
Jak widac - warto, bo jak to juz pisalem - miarą sukcesu jest ilosc twoich wrogow, wiec to ze zrobil sie nagly wysyp 12 sp..aj i kilku osob nie majacych zdania..to juz sa ich kompleksy i zdania, nie bede nad tym plakal, w wrecz przeciwnie bo czesto w wypowiedziach innych widzimy czesc siebie..
Dziekuje tym co byli mili i zechcieli mi pocukrowac wpisujac jaki to ja nie jestem, a nie jestem, ale co tam..

Druga ankieta.. to taka prowokacja aby pomyslec jak moga widziec zycie inni ludzie i pamietajcie ze wsrod nas zyje 90% prostakow, a im zyje sie najlepiej i najlatwiej..

- Dlaczego jogurt i ostrygi to afrodyzjaki? Bo jak to zjesz to bedziesz w stanie przelknac wszystko..-

5.01.2008

Po Sylwestrze

No i co???
Trafilem na typowo dziecieco mlodziezowa imprezke hip hipowa ;-) na szczescie ilosc alkoholu przewyzszala ilosc decybeli i dalismy rade, co prawda czesc ludzi nawet nie dotarla do 23.. ale ja do 5 dobrze sie bawilem pijac po pol tego co reszta..
Teraz juz wrocilem do Lodzi ktora mnie przywitala zimnem i zaziebieniem ale damy rade.. zmiany w pracy, no i od poniedzialku Inga bedzie ze mna pracowala (taka moja stara przyjaciolka)..
No to co?
Do siego roku!
Nastepnym razem omowie zakonczone ankietki, trzymajcie sie cieplo.

31.12.2007

Sylwester

No i okazuje sie ze tak narzekalem a tu sie trafila 20 osobowa imprezka w Radomiu..jak bedzie to zobaczymy, ale na pewno bedzie super..juz ja sie o to postaram ;-)
Dzieki wszystkim za zyczenia i ja zycze zdrowia i udanej zabawy i naprawde darujcie sobie te postanowienia noworoczne..nie dzis, tylko w czasie wielkanocy maja one sens i sa do realizacji..Dzis jest wg. astrologii najbardziej sztywny koziorozcowo dzien kiedy wszystko i tak robi sie na komende, wiec to nie ta pora..
Niestety nuda w domu i mamusine dobre obiadki tak sie daly we znaki ze po nowym roku bede musial co nie jest postanowieniem tylko przyymusiem - znow troche sie odchudzic...

Ps. Co do HL - owszem ale bez sieci..

I Noworoczne motto..

- Szczenieca milosc to czesto poczatek peskiego zycia..-

28.12.2007

No i siedze...

..w Radomiu, nudze sie okropnie i tylko jem, czytam ksiazki i ogladam TV..nuuuuda..
Ale nic to jakos trzeba te okropne dni przezyc lepiej lub gorzej..
Widze tez po ankietach itp ze innym tez sie nudzi..
Ale co jeszcze?
Kasia oddala Adeli klucz od mieszkania i sie nasluchala jakim to jestem zlym chrzescianinem (?) i ze ona nadal chce ode mnie, pazerne babsko kase mimo ze zaklad energetyczny mi umorzyl rachunki z wzgledu na ich niska wartosc..niech sie babsztyl goni na drzewo..
Mam nadzieje ze milo spedziliscie ten czas i dobrze sie bedziecie bawic w Sylwestra..ja tez jakos go sobie zapelnie..
Do siego roku..

-Kazda wolnosc jaką komus mozesz dac, mozesz równiez odebrac..prawdziwa wolnosc jest tylko w naszych sercach.. - biblia

20.12.2007

Radom

No i jutro juz jade..

Imieninki byly skromne ale udane i przy okazji dzieki za mile slowa i zyczenia..
Sylwester tez jakos sie powoli krystalizuje a jak nie to zawsze moge z Karolina posiedziec na czacie i pogadac z roznymi postaciami..tylko problem w tym ze jeszcze nie mam netu zamintowanego w domu..
Jak mi sie uda to nastepne relacje beda juz z Radomia a tak czy tak bawcie sie dobrze w swieta i pamietajcie aby niczego nie zalowac bo zyje sie tylko raz ;-)

- Miara sukcesu jest ilosc twych wrogow.. -

18.12.2007

No i juz...

..po przeprowadzce..mieszkam teraz sobie w swojej firmie gdzie dostalem prawie darmowo pokoj z wygodami typu kablowka i internet, choc to bede mial za kilka dni.. tymczasem okazalo sie ze przeniesienie moich rzeczy to kwestia godziny wlacznie z wniesieniem ;-)
Jutro mam imieninki ktore zamierzam milo spedzic..ciekawe kto o tym bedzie pamietal..tymczasem pracuje od rana do nocy a w piatek juz znikam sobie do Radomia i zobaczymy co bedzie..

Ps..Kasia, nie wiem kim jest rzeczona Kolysanka, ale koncepcja wspolnego Sylwka jest interesujaca...

- Wiedza wyzwala ale nie czyni wolnym...-

14.12.2007

Swieta ida..

Jeden z najbardziej porąbanych czasow w roku...bo kazdy niby sie cieszy a tak naprawde chce odpoczac od gęb jakie widzi w pracy i zapic robaka.. przygotowań tyle..prezenty i takie tam a tak naprzwde nikogo nawet z kociołem - a to zaanektowane od Rzymian swieto katolickie, nie obchodzi aby sie naprawde zadumac nad upływajacym czasem, naprawde pobyć i pogadac z rodzina..zauwazcie ze nawet wigilijny post zlikwidowano..zgadnijcie w imie czego?
A glowny biskup polski wlasnie sie wypowiedzial ze genetycznie zmutowana zywnosc jest jaknajbardziej OK, dlaczego? Bo chodzi o sprzedaz ryb!
Taka np. Panga jaka kupijecie w sklepach dojrzewa w ciagu roku, ale szpikowana zenskimi ludzkimi hormonami jest juz w 3 miesiace do spozycia...smacznego zycze..

No ale co u mnie..
Dzis mam i co z gory olewam wizyte Adelki ktora jest swiecie oburzona stanem mieszkania, ktory notabene jest taki jaki byl zanim tam wszedlem, ale kompleksy i problemy trzeba na kogos zrzucic, nie?
Tymbardziej olewam bo mam lokum..w firmie gdzie pracuje jest wolny pokoj gdzie moge sobie za drobna kase sciagana mi z konta mieszkac..mam tam cieplutko, spokojnie, dostep do satelity i do internetu i w poniedzialek bede sie tam przerzucal..

Martwi mnie tylko czas sylwestra bo ppod. spedze go sam, moze z mama, a moze cos sie urodzi w ostatniej chwili...

Nie zycze wesolych swiat bo mysle ze jeszcze cos wczesniej napisze..

- Nie chce mi sie myslec nad mottem..-

9.12.2007

Poniedzialek

Powiem tak..to jest moj prywatny blog i w sumie mam w d.. co i kto o mnie pisze, tym bardziej jak jest anonimem, no ale...
Barambol..moze to i racja ze uzywamy nawykowo pewnych stwierdzen, jak twoje "bog tak chcial" i moze mi sie wymskło, choc bez boskiej intencji, ale jak dla mnie wprost jest obrzydliwe stwierdzenie na temat ze nie robisz nic co byloby niedochodowe..taaa, a pisanie u mnie na blogu ? ;-)
A twoje moralne zycie.. daj spokoj to tez myslenie zyczeniowe i nawet nie bede tego rozwijal.
Hihi i moje picie mowiac egoistycznie dobrze wyszlo na moje zdrowie bo nawet kaca nie mialem..

Ale juz co u mnie..
Nocowalem u Grzeska, troche smutna u niego atmosfera, ale jakos dalismy rade..dzis wracam do Lodzi, gdzie musze odebrac klucz od domu..
Dzieki Rafalowi i temu ze poczytal bloga to sam zadzwonil i mi nadal goscia u ktorego przy dobrych wiatrach bede od stycznia mieszkal.
Zaczely mi sie poprawiac pewne relacje i oby tak dalej..
Tak ze teraz czekamy na moje imieninki i na swieta.. a co dalej..wszystko w rekach boga...


- Milczenie jest najbardziej nieznośnym zaprzeczeniem. -

8.12.2007

Karambol

Barambol - Krytykujesz ludzi, którzy swoje życie uzależniają od sił wyższych a sam piszesz, ze po osiągnięciu spokoju coś zaraz ci musi dokopać. Cholernie to niekonsekwentne. Przecież usprawiedliwiasz swoje porażki jakimiś czynnikami zewnętrznymi zupełnie, jak ludzie mówiacy: "Bóg tak chciał".
Osiągnięcie i utrzymanie porządku we własnym życiu to też jakaś tam praca. Mniej, albo bardziej ciężka, ale na pewno przyjemna. -

Odpowiadam.. cięzko jest rozmawiac i pisac z ludzmi ktorzy nie dostrzegaja autoironii i zartu z tą karmą, no ale jak ktoś zyje moralizatorstwem no to co poradzic ;-)
A ostatnie zdanie to jakbym słyszał ksiedza..sorry ale ja nie odczuwam takiej przyjemnosci..moze z racji stalego nieporzadku hihi...
Ale nic to ide wypic za twe zdrowie!

- Wszyscy jesteśmy ignorantami, tylko każdy w innej dziedzinie - Will Rogers

Panika

Tak naprawde to bardzo tesknie za spokojem i takim porzadkiem osobistym, ale z drugiej strony to sie go boje, bo wiem ze jest on na krotko i zaraz cos mi musi dokopac..taka karma czy jak to zwac..
Co do Gratki..niema co polegac bo - jak juz jest oferta wynajmu to studentowi a jeszcze lepiej studentce - ida swieta i nikomu za bardzo teraz sie nie chce o takich sprawach myslec i nie ma ofert,w lecie jak szukalem to mozna bylo przebierac a teraz to jak na lekarstwo..

Tymczasem siedze w Krakowie, bawimy sie i cwiczymy, ciekaw jestem czy znajde czas aby cos zwiedzic, ale mysle ze w poniedziałek mi sie uda bo nie musze sie spieszyc z powrotem do Lodzi..

7.12.2007

370HSSV-0773H

To takie zadanie na myslenie..ciekawe kto rozwiaze zagadke i powie jaki jest tytul dzisiejszej notatki, przewiduje nagrody dla tych co wpadna jak to przeczytac..
Podpowiedzia jest to ze w ostatnim Playboyu mozna znalesc rozwiazanie zagadki..
A jak nie to za jakis czas powiem o so chodzi...

A tymczasem.. wyluzowuje sie w Krakowie..
W Lodzi Adelka podnosi mi maxymalnie cisnienie, ale co mnie obchodzi ze ona nie ma kasy mimo ze zawsze powtarzala ze robi takie bajeczne interesy..a teraz stara sie ze mnie zedrzec kase, niby dzis byla jakas kobieta ogladac ta nore za 500zl/mies.. dajcie spokoj nikt tego za tyle nie wezmie! Wiec chca ze mna gadac aby mieszkal dalej, ale ja chce cos normalniejszego i odczepic sie od psycholki..
No i jak narazie mimo ze jestem sam to nawiazalem kilka ciekawych kontaktow i zobaczymy co z nich wyjdzie..
Tymczasem jak juz mowilem od jutra prowadze seminarium Aikido w Krakowie i bede sie do wtorku dobrze bawil, no i kilka dni i moje imieninki i zaraz potem swieta u Mamy a co dalej to zobaczymy..

Bardzo to mysle pasuje do mnie..
- Wystygł mistyk - wynik - cynik.. -

4.12.2007

Chyba idzie zima..

..bo u mnie w domu mi sie ubrania łamią.. ;-) jak narazie w pracy jest w Miarę oki choc finansowo nie jest az tak pięknie jak mialo byc ale to akord a narazie zamowien brak, wiec wszystko jasne..
Ostatnio poznałem kilka osób, ale niestety nikt nie nadaje sie na tzw. dluzsza znajomosc, ale wiadomo, zimę muszę jakos przezimować..
Noga rzeczywiscie mi sie goi tak ze w Krakowie bede prawie caly i zdrowy..
Martwia mnie jednak swieta ze nie beda fajne ( a kiedys byly?) to wiadomo jak zwykle czyja propaganda spotkania z bogiem itp konczaca sie na wigilijnym żyganiu karpikiem..
No klopot jest z Sylwestrem bo jak narazie nic mi nie wiadomo aby ktos cos urzadzal i obawiam sie samotnosci w taki wieczor.. ale jakby co licze na zaproszenia od was..

poniewaz zarzucacie ze pisze bardzo dlugie powiesci..dlatego juz koncze..

- Boże Narodzenie odwołane ... Józef się przyznał! -